rodzaj: siła biegowa/GS (trening mieszany)
schemat: 4 x (podbieg/sprint + wieloskok + walking lunge 60 kroków + 12 podciągnięć + 28 pompek z nogami opartymi na ławeczce)
wrażenia: czas treningu 28:02 (od startu pierwszego sprintu do ostatniej pompki), oprócz tego przed i po trochę truchtania dla rozgrzewki i ochłonięcia.
Hmm, dziwne jakieś mam wrażenia. Niby wszystkie ćwicznia poszły OK, np. wszystkie podciągnięcia machnąłem w serii, bez puszczania gałęzi, tak samo lunges bez odpoczynków, ale całościowo jakoś strasznie umierałem – tętno z kosmosu, brak oddechu, mdłości itd. Może to przez ten cider i tiramisu trzy godziny wczesniej…;-). Ale ogólnie trening super i – tak jak poprzednio – po dwóch godzinach jeszcze dochodzę do siebie…
Zamieszczony w: GS, bieganie, dziennik treningowy