Dziennik treningowy - 9 II 2008

rodzaj: bieganie/długi bieg

schemat: 3 x (40 min wolnym tempem - 2 minuty marszem); razem 126 minut z czego 120 biegu

wrażenia: Wygląda na to, że treningi jednak coś dają, bo w porównaniu z poprzednim tygodniem skończyłem w zdecydowanie lepszym stanie no i w ostatniej rundzie byłem jeszcze w stanie sporo przyspieszyć (z 13,5 na 11,5 minuty na jedno okrążenie parku).

Tetno wahało się w okolicach 145-150, ale nic pewnego powiedzieć o tym nie mogę bo mój pulsomierz oczywiście nie działa tak jak powinien… może to baterie siadają? W ostatniej rundce, kiedy przyspieszałem, skakało pewnie do 160 albo coś koło tego.

A w ogóle to wreszcie mi się udało wyrobić trzy porządne treningi w tygodniu zgodnie z początkowymi założeniami na przygotowanie do półmaratonu. Oby tak dalej, ale jakoś w najbliższych tygodniach tego nie widzę… W końcu to ostatnie dni w Bxl i nie wydaje mi się, żebym miał zbyt dużo wolnych popołudni i wieczorów;-)).

Leave a Reply