Dziennik treningowy - 5 II 2008

rodzaj: siła biegowa/GS

schemat: 4 x (podbieg ok. 100 m + skip A 100 m + walking lunge 50 kroków + 10 podciągnięć + 25 pompek z nogami opartymi wyżej niż ręce)

wrażenia: Wow, nareszcie jakiś porządny trening! Jeszcze ponad godzinę po powrocie do domu, zjedzeniu, wykąpaniu się itd. czułem zmęczenie, podwyższoną temperaturę i przyspieszone tętno - typowe objawy Crossfitowe. Po raz pierwszy udało mi się porządnie zastosować pomysły z wcześniejszego wpisu o łączeniu treningów i muszę powiedzieć, że wyszło na 5+ (z lekkim akcentem masochistycznym;-)).

Całkowity czas - 25:25, odpoczynki zredukowane do niezbędnego minimum)

A swoją drogą to spacerowicze z pieskami w Parku Leopolda musieli mieć niemały ubaw ze mnie…o_O.

2 Responses to “Dziennik treningowy - 5 II 2008”

  1. A gdzie rozbieganie przed i po SB?

    Przyjęło się, że przed SB robi się ok. 8-10km owb1.

    Następnym razem zrób chociaż ze 2-3km przed i 1-2km po :) .

  2. hmm, w sumie to chyba z 1 - 1,5 km przed i po zrobiłem, bo musiałem dobiec do i z parku.
    A tak w ogóle to po co właściwie miałbym to robić? Czy takie wolne wybieganie poprawi w jakiś sposób skuteczność treningu na SB? Wydaje się się, że wręcz przeciwnie - po 8 kilosach dreptania nie miałbym już dość siły żeby zrobić 4 rundy SB z odpowiednią intensywnością.
    A poza tym jedno długie/wolne wybieganie w tygodniu w zupełności mi wystarczy, więcej to można przecież z nudów umrzeć;-).
    Pzdr!

Leave a Reply