Dziennik treningowy - 17 I 2008

rodzaj: wspinanie

schemat: hmm plan był, żeby zrobić sporo dróg i to takich raczej długich i trudnych (tzn. trudnych dla mnie) …

wrażenia: … i nawet dobrze się zaczęło, bo na początek poszła jedna 5c+, z którą miałem przedtem problemy. Tym zachęcony porwałem się na 6a obok i co? I walnąłem pod przewieszką, usiłując pociągnąć z obłej klamki. Oczywiście odruchowo do końca usiłowałem się kurczowo trzymać i skutek tego był taki, że ścięgno (a może torebka stawowa) w serdecznym prawej dłoni nie wyrobiło i teraz palec nie bardzo się chce nawet zginać, nie mówiąc o jakimś ściskaniu itd. Nauczka na przyszłość - jak się czuje, że nie da rady to lepiej od razu odpaść niż bez sensu próbować walczyć…

Leave a Reply