Dziennik treningowy - 16 I 2008

rodzaj: bieganie/siła biegowa

schemat: 3 x (podbieg, wieloskok, skip)

wrażenia: tym razem sporo łatwiej to poszło niż poprzednio, nie wiem czy to progres treningowy czy może po prostu nie byłem dziś tak jak wtedy zmęczony już na wejściu… Teraz jeszcze trzeba by przed łykendem wcisnąć gdzieś interwały, tylko problem, że nie bardzo jest gdzie… Wizja wstawania o 5:30 staje się coraz bardziej realna;-). Dobrze przynajmniej, że zimno nie jest…

4 Responses to “Dziennik treningowy - 16 I 2008”

  1. świetna stronka!, tym bardziej, że mam bardzo podobne zainteresowania, na pewno będe tu często zaglądał. Pozdrawiam i zapraszam do mnie

  2. dzięki za miłe słowo, przyda się, zwłaszcza, że ostatnio jakiś podupadła mi wena do blogowania…
    Bardzo fajna stronka, pozdrawiam kolegę Harpagana ;-)

  3. Bo blogowanie to nie łatwa sprawa, też coś wiem o tych kryzysach. Trzymaj się! I nie poddawaj :)

  4. W sumie to nawet nie taki straszny kryzys, tylko po prostu zawsze jest coś za coś - albo się siedzi i bloguje albo robi co innego, a u mnie ostatnio sporo tego “innego” sie zebrało.
    Ale czytałem gdzieś, że 80 czy 90 procent blogów upada po ok. 3 miesiącach działalności właśnie bo autorom się odechciewa, tracą wenę, kończą im się pomysły itd. Muszę się wziąć w garść, żebym nie skończył jak te 90%…

Leave a Reply