Dzienik treningowy – 5 XII 2007

rodzaj: bieganie/niska intensywność/wysoka intensywność

gdzie: Parc du 50aire, Bruksela

schemat: 20 minut wolnego biegu – (3 x 1 minuta szybko – 1 minuta odpoczynku powoli) – 20 minut wolnego biegu – (3 x 1 minuta szybko – 1 minuta odpoczynku powoli); razem 52 minuty

wrażenia: no, nie da się ukryć, że te minutowe przebieżki do najprzyjemniejszych nie należą;-) zwłaszcza w padającym deszczu, w błocie i na śliskich liściach. No i coś podejrzanie mi się lewa piszczel znowu odzywa. Ale przynajmniej żaden cieć się do mnie nie przyczepił tym razem… Średnie tętno 131-164-142-163.

Odpowiedzi: 3

  1. Współczuje Ci strasznie tych problemów z bieganiem. Dla mnie bieg to podstawa treningu…

    Btw, po ile biegasz te wolne odcinki? Tętno 130-140 u mnie to bardzo wolny bieg, zwykle rozbiegania robię przy tętnie 150 i tempie 5:30min/km, jak jestem w niezłej dyspozycji, przy słabszym okresie jeszcze wolniej – 5:45min/km.

  2. cześć
    Z tego, co załapałem z Twoich opisów treningowych to biegasz na strefy tętna tak, tzn. WB1, Wb2 itd. (że sie posłużę przykładem ze Skarżyńskiego)? Jakie masz maksymalne w takim razie? Bo moje max HR to tak około 185-190 i np. pierwszy zakres wypada mi tak około 140 – 145. Musiałbym sobie jeszcze pomierzyć prędkość przy różnych wartościach tętna, bo bez tego porównywanie się nie ma za bardzo sensu. A do tego przydałby mi się taki mały gadżet z GPS-em, na który chwilowo nie mogę sobie pozwolić:-(.
    A takie rzeczy jak wiatr, deszcz itd. to w sumie nie bardzo mi przeszkadzają – nawet trochę zabawniejsze się to bieganie staje w takich warunkach. No i trzeba się przyzwyczajać do wszelkiej pogody, nie?

  3. Mój max. to 201. Ale nie przeprowadzałem nigdy klasycznego testu na HR MAX. To wynik z maratonu rowerowego. Przydałoby się zrobić wreszcie jakiś “książkowy” test, ale jakoś nie było okazji.

Dodaj komentarz