Dziennik treningowy - 18 XI 2007

rodzaj: wspinanie/siła/wytrzymałość siłowa/GS

schemat: buldery na 2-3 ruchy w dużym przewieszeniu, 10-ruchowy trawers po samych oblakach, do tego kilka serii podciągania i pompek + drabina Bachara

gdzie: Roc House, Bruksela

wrażenia: dwie rzeczy - po pierwsze, porządne butki wspinaczkowe czynią gigantyczną pozytywną różnicę; po drugie, nadmiar alkoholu i niedobór snu też, tylko że negatywną…

3 Responses to “Dziennik treningowy - 18 XI 2007”

  1. Z tym alkoholem i niedoborem snu to u mnie własnie jest dziwna sprawa. Bo zwykle mi się bardzo dobrze biega po spożyciu :) . Co prawda nie uczyniłem z melanżu stałego akcentu treningowego i raczej unikam alkoholu w większych ilościach ale fakt jest faktem ;) .

  2. Alkohol + ćwiczenia? No wai! Ja osobiście nie znoszę tego połączenia i jak mam po spożyciu cokolwiek robić to szukam bylejakiej wymówki, a jak nawet jej nie znajde to i trening, że się tak wyrażę, niezbyt pozytywny :) Pozdrawiam.

    Ps. do autora:
    Świetna treść bloga :)
    rss’ed

  3. Thx :-)
    A co do ścianki, to nawet byłem zdziwiony, bo wydawało mi się, ze już wszystkie nieprzyjemne skutki uboczne mi przeszły, a tu nie - jednak alkohol robi spustoszenie w organizmie, nawet jeżeli się tego nie czuje… Hmmm

Leave a Reply