Dziennik treningowy - 31 X 2007
Napisane dnia listopad 1, 2007 autor konradkosecki
rodzaj treningu: wspinaczka
gdzie: centrum sportowe Poseidon, Bruksela
schemat: dwie godziny trawersów i wspinania na wędkę na sztucznej ściance
wrażenia: no dobra, spróbowałem wyjść trochę poza czysto rozgrzewkowe drogi i natychmiast przekonałem się o dwóch rzeczach: po pierwsze, warto jednak mieć porządne buty wspinaczkowe a nie siłowniowe pepegi, po drugie - trzeba popracować nad siłą palców - nie będzie żadnego wspinania jeżeli nie można przytrzymać odpowiednio długo z małego chwytu. Za to buła bardziej niż w porządku:-). A tak na marginesie nie ma to jak dyskusje wspinaczkowe w trzech językach na raz:-D.
Filed under: co zrobiłem, dziennik treningowy, wspinanie
Z tegoco pamiętam na razie Twój jedyny konkretny start na przyszły rok to Harpagan na TM, dlaczego więc tak mało biegasz?
Za to GS realizujesz koncertowo :). Ja na razie robię tylko pompki i ćwiczenia na brzuch, ale stopniowo mam zamiar rozszerzyć wachlarz ćwiczeń, m.in o to, co opisujesz u siebie.
Biegam tak mało z dwóch powodów: po pierwsze z założenia nie zamierzam biegać więcej niż trzy razy w tygodniu a po drugie po ostatnich kilku treningach biegowych zacząłem czuć dziwny ni to ból ni to jeszcze nie ból w okolicach lewej piszczeli, więc robię teraz tygodniową przerwę (już kiedyś doprowadziłem się bieganiem do takiego stanu, że nawet chodzić normalnie nie mogłem przez piszczele, więc wolę tego nie powtarzać). A tak poza tym ja nie traktuję biegania jako najważniejszego celu, powiedziałbym że GS jest dla mnie równie ważna, tzn. chciałbym zejść do 3 godzin w maratonie ale tak samo chciałbym np. dojść do 30 podciągnięć albo 200 kg na martwy ciąg.
[...] siłowa” – część pierwsza: martwy ciągGimnastyka siłowa - po co, jak i dlaczego cz. IDziennik treningowy - 31 X 2007Jak ćwiczyć mądrze i zdrowo - częśc IBlog Action Day - napieranie a środowiskoNie ma to jak [...]