Dziennik treningowy - 28 XI 2007

rodzaj: wspinanie/wytrzymałość siłowa/siła
gdzie: Ecole Royal Militaire, Bruksela
schemat: długie, dość trudne drogi na wędkę, czasami ze “zspinaniem” zamiast zjazdu
wrażenia: oj ciężko, wytrzymałość siłowa to zdecydowanie moja słaba strona i chyba najtrudniejsza cecha do wytrenowania we wspinaniu.

Pierwszy rajd przygodowy - z której to strony ugryźć

Ależ jestem nakręcony, ledwo dziś mogłem w robocie wysiedzieć A dlaczego? Ponieważ właśnie się okazało, że jest duża szansa na utworzenie (nareszcie) porządnego składu AR-owego z moim udziałem! A konkretnie – znalazłem bardzo prawdopodobną kandydatkę (ależ to głupio zabrzmi) na „dziewczynę do składu”. Jak wiadomo, rady przygodowe, zwłaszcza te duże (fajne) mają to do [...]

Dziennik treningowy - 28 XI 2007

rodzaj: bieganie/wysoka intensywność/niska intensywność
gdzie: Parc do 50aire, Bruksela
schemat: 15 minut wolnym tempem - 4 minuty Tabata - 20 minut wolnym tempem - 3 1-minutowe interwały szybkim (ale nie maksymalnym) tempem z 1-minutowym odpoczynkiem każdy; razem 45 minut
wrażenia: tętno przy wolnym tempie ok. 125, w szybkich interwałach powyżej 160; dokładnych wyników nie znam bo mój pulsomierz [...]

Dziennik treningowy - 27 XI 2007

rodzaj: gimnastyka siłowa/wytrzymałość siłowa/ćwiczenia uzupełniające
schemat: 5 rund złożonych z 50 przysiadów + 75 sekund plank + 30 sekund side plank (na każdą stronę) + kilkudziesięciu powtórzeń ćwiczeń wzmacniających kostki i łydki
wrażenia: trening był przeprowadzony na głodniaka i, jak się okazuje, daje to całkiem pozytywne efekty - dużo energii; poza tym przysiady dużo lepiej niż poprzednio, [...]

Dziennik treningowy - 26 XI 2007

rodzaj: gimnastyka siłowa/siła maksymalna/wytrzymałość siłowa/ćwiczenia uzupełniające
schemat: 5 rund złożonych z: 18 przysiadów na jednej nodze (po 9 na każdą nogę, na zmianę) + 8 pompek na jednej ręce (po 4 na każdą rękę, na zmianę) i kilkudziesięciu powtórzeń ćwiczeń wzmacniających na kostki i łydki
wrażenia: nadspodziewanie mocne mi się te pistolety wydawały i kolana w [...]

Kirgizja 2007 - relacja

Cześć. Dziś krótki news, dotyczący mojego wakacyjnego wyjazdu. Jak zapewne niektórzy kojarzą (a Ci, którzy nie kojarzą to się zaraz dowiedzą), w sierpniu tego roku spędziłem miesiąc w Kirgizji, na wyjeździe trekkingowo - krajoznawczym (głównie trekkingowym).
Otóż wszyscy zainteresowani szczegółami wyjazdu mogą sobie teraz o nich poczytać na tej stronie. Znajdziecie tam opisy, refleksje, plany itd., [...]

The Last Desert - sposób na zimową depresję?

Przeglądając ostatnio blogi trafiłem na informację o ciekawym wydarzeniu, które powinno przypaść do gustu wszystkim miłośnikom ekstremalnych wyryp, biegów przełajowych, dzikiej przyrody i mocnych wrażeń (i niskich temperatur). Mianowicie właśnie na dniach rozpoczął się ultramaraton o nazwie The Last Desert. Jest to ostatni z serii czterech ultramaratonów pokonujących najbardziej nieprzyjazne i niedostępne pustynie na Ziemi. [...]

Dziennik treningowy - 23 XI 2007

rodzaj: bieganie/wytrzymałość tlenowa
gdzie: Parc du Cinquantenaire, Bxl
schemat: 15 minut wolego biegu + 2 minuty marszu i tak 4 razy
wrażenia: samo bieganie całkiem w porządku. Pulsomierz na koniec wypluł mi średnie tętno 115 (!), ale trzeba wziąć pod uwagę przerwy na marsz. Podczas biegu tętno utrzymywało się w widełkach 130-140. Gorsza sprawa, że od kilku dni [...]

Pierwszy wpis gościnny w historii bloga Włóczykija

Krótka informacja dla wszystkich, którzy zaglądają w moje skromne progi.
Dziś miało miejsce wydarzenie premierowe w historii mojego blogowania a mianowicie ujrzał światło dzienne mój pierwszy gościnny artykuł! Jestem dumny i blady i uprzejmie dziękuję Kuertiemu za zamieszczenie moich wypocin na PK4 - najlepszym w polskiej blogosferze blogu o rajdach przygodowych.
Wpis porusza kwestie odżywiania podczas ultradługich [...]

Andrew Skurka - wywiad

Dla wszystkich, którym spodobał się wyczyn Andrew Skurki, opisany przeze mnie kilka dni temu interesujący pewnie będzie krótki wywiad z tym super-łojantem na blogu outdoorzy.com.
Wiele tam nie ma, ale można się dowiedzieć co Andrzej S. sądzi o takim samotnym napieraniu i co sprawiało mu największe problemu na szlaku.